Poniższy tekst jest zbiorem informacji z instrukcji, stron i forów internetowych i nauczek płynących z moich własnych doświadczeń.

Do większości z nich doszlibyście sami, lub dowiedzielibyście się z rozmów z innymi rogue, jednak lektura tego podręcznika ułatwi Wam życie i znacznie przyśpieszy tempo zdobywania przez Was kolejnych poziomów doświadczenia.

Rogue występuje w wielu grach, i gdzie tylko nadarzyła się okazja wybierałem tą właśnie klasę: byłem halflingowym łotrzykiem w DnD i Warhammerze , Sluah w Changelingu i wielu innych "klasycznych" RPG. Uwielbiam tą klasę za mnogość jej unikalnych umiejętności i naturę "stick to the shadows", uważam, że daje spore możliwości kontrolowania sytuacji na polu walki, pozostając jednocześnie w samym środku akcji.

W WOW Roguem grałem już od bety. Najpierw jako UD, potem, gdy okazało się, że nieumarli łotrzykowie stanowią blisko 10% populacji, spróbowałem sił jako troll.

Do polskiej premiery znalazłem więcej rodaków, a ponieważ grali po stronie przymierza podjąłem eksperymenty z rasami tej frakcji. Przez cały ten czas doprowadziłem trzy postacie do lvl 30 i jedną do 60 (to właśnie nią gram w releasie).

Poniższy tekst jest zbiorem informacji z instrukcji, stron i forów internetowych i nauczek płynących z moich własnych doświadczeń.

Do większości z nich doszlibyście sami, lub dowiedzielibyście się z rozmów z innymi rogue, jednak lektura tego podręcznika ułatwi Wam życie i znacznie przyśpieszy tempo zdobywania przez Was kolejnych poziomów doświadczenia.

Rogue występuje w wielu grach, i gdzie tylko nadarzyła się okazja wybierałem tą właśnie klasę: byłem halflingowym łotrzykiem w DnD i Warhammerze , Sluah w Changelingu i wielu innych "klasycznych" RPG. Uwielbiam tą klasę za mnogość jej unikalnych umiejętności i naturę "stick to the shadows", uważam, że daje spore możliwości kontrolowania sytuacji na polu walki, pozostając jednocześnie w samym środku akcji.

W WOW Roguem grałem już od bety. Najpierw jako UD, potem, gdy okazało się, że nieumarli łotrzykowie stanowią blisko 10% populacji, spróbowałem sił jako troll.

Do polskiej premiery znalazłem więcej rodaków, a ponieważ grali po stronie przymierza podjąłem eksperymenty z rasami tej frakcji. Przez cały ten czas doprowadziłem trzy postacie do lvl 30 i jedną do 60 (to właśnie nią gram w releasie).

Poniższy tekst jest zbiorem informacji z instrukcji, stron i forów internetowych i nauczek płynących z moich własnych doświadczeń.

Do większości z nich doszlibyście sami, lub dowiedzielibyście się z rozmów z innymi rogue, jednak lektura tego podręcznika ułatwi Wam życie i znacznie przyśpieszy tempo zdobywania przez Was kolejnych poziomów doświadczenia.

Rogue występuje w wielu grach, i gdzie tylko nadarzyła się okazja wybierałem tą właśnie klasę: byłem halflingowym łotrzykiem w DnD i Warhammerze , Sluah w Changelingu i wielu innych "klasycznych" RPG. Uwielbiam tą klasę za mnogość jej unikalnych umiejętności i naturę "stick to the shadows", uważam, że daje spore możliwości kontrolowania sytuacji na polu walki, pozostając jednocześnie w samym środku akcji.

W WOW Roguem grałem już od bety. Najpierw jako UD, potem, gdy okazało się, że nieumarli łotrzykowie stanowią blisko 10% populacji, spróbowałem sił jako troll.

Do polskiej premiery znalazłem więcej rodaków, a ponieważ grali po stronie przymierza podjąłem eksperymenty z rasami tej frakcji. Przez cały ten czas doprowadziłem trzy postacie do lvl 30 i jedną do 60 (to właśnie nią gram w releasie).

Poniższy tekst jest zbiorem informacji z instrukcji, stron i forów internetowych i nauczek płynących z moich własnych doświadczeń.

Do większości z nich doszlibyście sami, lub dowiedzielibyście się z rozmów z innymi rogue, jednak lektura tego podręcznika ułatwi Wam życie i znacznie przyśpieszy tempo zdobywania przez Was kolejnych poziomów doświadczenia.

Rogue występuje w wielu grach, i gdzie tylko nadarzyła się okazja wybierałem tą właśnie klasę: byłem halflingowym łotrzykiem w DnD i Warhammerze , Sluah w Changelingu i wielu innych "klasycznych" RPG. Uwielbiam tą klasę za mnogość jej unikalnych umiejętności i naturę "stick to the shadows", uważam, że daje spore możliwości kontrolowania sytuacji na polu walki, pozostając jednocześnie w samym środku akcji.

W WOW Roguem grałem już od bety. Najpierw jako UD, potem, gdy okazało się, że nieumarli łotrzykowie stanowią blisko 10% populacji, spróbowałem sił jako troll.

Do polskiej premiery znalazłem więcej rodaków, a ponieważ grali po stronie przymierza podjąłem eksperymenty z rasami tej frakcji. Przez cały ten czas doprowadziłem trzy postacie do lvl 30 i jedną do 60 (to właśnie nią gram w releasie).