Patrząc na ostatnie 'rewelacje' http://worldofwarcra...-10-levelu.html i fakt, że od paru miesięcy playerbase stoi w miejscu - co sądzicie?
IMHO 5 lat to i tak długo - a nawet jeśli imperium się chwieje to póki co jeszcze jest hegemonem na rynku. Ciekawe, co będzie w 2015 (jeśli dożyjemy, hehe)
Strona 1 z 1
Czy WoW się kończy?
#1
Napisano 11 luty 2010 - 14:09
BLIZZARD AUTHENTICATOR JUŻ [DO NABYCIA] ZA NASZYM POŚREDNICTWEM!

Zapraszam do korzystania z systemu reputacji oraz oceniania ciekawych wg Was tematów! (Opcja obok tytułu tematu/pod postem) || Namiary na mnie w profilu.
Proszę nie pisać z prośbami o pomoc z <tu wstaw cokolwiek związanego z graniem w WoW> - takowej udzielam TYLKO [na forum]. Ponadto nie, nie jestem facetem.
Już dziś dołącz do redaktorskiej rodzinki! [Zajrzyj tutaj]!
=================================================
He who controls the past commands the future.
He who commands the future conquers the past.
- George Orwell, Kane
Power tends to corrupt; absolute power corrupts absolutely.
- Lord Acton

Zapraszam do korzystania z systemu reputacji oraz oceniania ciekawych wg Was tematów! (Opcja obok tytułu tematu/pod postem) || Namiary na mnie w profilu.
Proszę nie pisać z prośbami o pomoc z <tu wstaw cokolwiek związanego z graniem w WoW> - takowej udzielam TYLKO [na forum]. Ponadto nie, nie jestem facetem.
Już dziś dołącz do redaktorskiej rodzinki! [Zajrzyj tutaj]!
=================================================
He who controls the past commands the future.
He who commands the future conquers the past.
- George Orwell, Kane
Power tends to corrupt; absolute power corrupts absolutely.
- Lord Acton
Strona 1 z 1
Odpowiedzi do tego tematu
#2
Napisano 12 luty 2010 - 20:01
do 2015 wyjdzie owiany mgłą tajemnicy, next-genowy MMORPG Blizzarda, który pochłonie graczy WoWa jak wezbrana woda rzeki wylewa się z koryta. Zabierze ze sobą także wielu nowych graczy, bijąc kolejne rekordy i stawiając poprzeczkę coraz to wyżej. Wszystkie inny chińskie, japońskie, koreańskie, tajwańskie itp. MMO, gdzie praktycznie nie ma fabuły, gdzie trzeba grindować i bezmyślnie tłuc, znikną w niezmierzonych odmętach pustki zapomnienia, ustępując miejsca jedynemu królowi. A WoW stanie sie f2p z cash-shopem <lol>. Po 15 latach królowania next-genowego MMORPG, generowaniu 90% ruchu w internecie, bycia przyczyną niezliczonych zgonów spowodowanych odwodnieniem i przemęczeniem w Chinach, Blizzard zapowie nowego MMO, i historia zatacza koło (tym razem zamiast super wypaśnych myszek i klawiatur jak do WoWa, kontroler będzie rodem z Wii, gdzie będzie trzeba bić powietrze gumowym prętem, aby zaatakować przeciwnika, nie wspominając o skakaniu). Uff.
#3
Napisano 03 marzec 2010 - 19:25
hehe 
ja się tam boję, ze opisywana przez Ciebie przyszłość będzie bardziej podobna do Matrixa - a my w nim: grając.
No, ale wracając do WoWa...
Nowie święto w WoWie? Do obiadu wszystkie achivy done... W patchu wszedł nowy imba miecz? W dzień patcha miałem go na plecach... Nowa instancja raidowa? Wyczyszczę w przyszłym tygodniu bo dziś nie mam czasu...
Więc po co mam siedzieć online? Rybki łowić? Lama jestem, bo wbiłem 400 skilla bez bota... To może farmić repa na the Insane? Nie jestem chińczykiem, a w WoWa zacząłem grac miedzy innymi dlatego, ze oferował dużo więcej niż sama farmę.
Czy wrócę do gry? Oczywiście, że tak... połowic rybki, pochwalić się kolekcją smoków przed bankiem, czy może skoczyć na jakąś szybką instancję. Jeśli akurat będę miał 15 min. wolnego czasu. I tyle, pewnie i tak będę zaglądał tam częściej niż do D2, gdzie wbijam na pół godzinki co kilka tygodni, żeby mi postaci nie pokasowali...
Ale, powinniśmy być wdzięczni Blizzardowi, że stworzyli następną grę, w którą nie kończy się grac, a co najwyżej odkłada na półkę.
I taki według mnie będzie jego los. Czy jest to celowa taktyka Blizzarda? Twierdzę, że tak. Za niedługo (khehe) wyjdzie Diablo III, a trochę później już wspomniany wyżej next-gen MMO. I na pewno przyciągnie on rzeszę graczy, trochę nowych, ale w głównej mierze starych - tych, którzy inne dzieło Blizza znają bardzo dobrze
Zginie Król, niech żyje Król!!!
czyż nie?
ja się tam boję, ze opisywana przez Ciebie przyszłość będzie bardziej podobna do Matrixa - a my w nim: grając.
No, ale wracając do WoWa...
Ośmielę się wysunąć twierdzenie, że WoW umarł już 2 razy...
Po raz pierwszy wraz z wyjściem tBC, a po raz drugi Wratcha. Tak, wiem,że to 'dodatki', ale przy ich okazji ubito to czym ta gra była wcześniej. I nie, nie chodzi mi o fakt, że nagle stare krainy zaczęły świecić pustkami, a na stare instancje grupę trzeba zbierać cały dzień. Lecz raczej o relację gracz <-> świat przedstawiony - z gry 'trudnej' skierowanej głównie, do ludzi niezależnych finansowo, w której najlepszy content był tylko dla tych najbardziej wytrwałych ewoluowała kilka razy, by stać się 'masówką'- nie w znaczeniu ilości graczy (bo tych zawsze było sporo), ale zakresu grupy odbiorców do której się ją kieruje.Szczególnie od patcha wprowadzającego mechanikę Wratha widać starania twórców prowadzące do 'uproszczenia'.
Klasami gra się łatwiej, przyjemniej, są już całkiem nieźle zbalansowane. A jak chcesz być 'pro' to wystarczy, że poczytasz poradniki o swojej klasie, a potem poćwiczysz trochę na manekinach. Zresztą Cataklizm jeszcze bardziej to uprości - zapomnij o pakowaniu w ap, crit, sp, defa i co tam jeszcze..to wszystko zniknie, żeby było prościej.I nie, nie krytykuje tutaj decyzji teamu Blizza, tylko staram się pokazać,z czym one się wiążą.
Albo poprawniej mówiąc, przez moją krytykę przemawia czysta nostalgia - to co było se ne wrati, już nigdy nie potankuje Renda, nie pójdę na raid do MC, czy nie zaliczę 1st killa Nefariana - bo już się nie da, gra w której to zrobiłem nie istnieje. Nawet jak się uprę i zbiorę 40 ludzi z 60ką, to będą oni mieli nowe'łatwiejsze; skille i talenty, oraz będą korzystali z innej mechaniki niż wtedy. Trudno.A czy te małe śmierci mają jakiś wpływ na śmierć WoWa jako takiego?
Tak, mają... Nowie święto w WoWie? Do obiadu wszystkie achivy done... W patchu wszedł nowy imba miecz? W dzień patcha miałem go na plecach... Nowa instancja raidowa? Wyczyszczę w przyszłym tygodniu bo dziś nie mam czasu...
Więc po co mam siedzieć online? Rybki łowić? Lama jestem, bo wbiłem 400 skilla bez bota... To może farmić repa na the Insane? Nie jestem chińczykiem, a w WoWa zacząłem grac miedzy innymi dlatego, ze oferował dużo więcej niż sama farmę.
Wiec tak od kilku miesięcy siedzę sobie Frozen.
Miesiąc temu założyłem sobie triala.. znudził mi się po trzech dniach. Czy wrócę do gry? Oczywiście, że tak... połowic rybki, pochwalić się kolekcją smoków przed bankiem, czy może skoczyć na jakąś szybką instancję. Jeśli akurat będę miał 15 min. wolnego czasu. I tyle, pewnie i tak będę zaglądał tam częściej niż do D2, gdzie wbijam na pół godzinki co kilka tygodni, żeby mi postaci nie pokasowali...
Ale, powinniśmy być wdzięczni Blizzardowi, że stworzyli następną grę, w którą nie kończy się grac, a co najwyżej odkłada na półkę.
I taki według mnie będzie jego los. Czy jest to celowa taktyka Blizzarda? Twierdzę, że tak. Za niedługo (khehe) wyjdzie Diablo III, a trochę później już wspomniany wyżej next-gen MMO. I na pewno przyciągnie on rzeszę graczy, trochę nowych, ale w głównej mierze starych - tych, którzy inne dzieło Blizza znają bardzo dobrze
Zginie Król, niech żyje Król!!!
czyż nie?
#4
Napisano 07 marzec 2010 - 12:33
Jest jeszcze sprawa tego , że niektórzy nie grają/grali w WoW-a , ze względu na globalność czy popularność , tylko ze względu na lore , i na to że tak samo długo i intensywnie grali w całą sagę Warcrafta. Dla nich , nowe MMORPG nigdy nie będzie miało sensu , bo nie będzie osadzone w realiach Warcrafta.
#5
Napisano 08 marzec 2010 - 11:18
jedyne co mnie trzyma przy WoWie to znajomi z reala, których wciągnąłem do tej gry. I choć od kilku miesięcy nie gram, to ich opowieści jak grają nakłaniają mnie do powrotu. Mam jednak głęboką nadzieję, że się nie dam
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc



























